Teatralne losy Balu manekinów
Paweł Brylski
Tekst Jasieńskiego, opublikowany w 1931 roku, na deski teatralne
trafił trzy lata później za sprawą Emila Frantiszka Buriana, wybitnego twórcy
czeskiej awangardy. Teatr syntetyczny Buriana wpisuje się w ruch Wielkiej
Reformy teatru, której, obok Craiga i Meyerholda, Burian był wybitnym przedstawicielem.
Burian – muzyk i kompozytor, którego operę praski Teatr Narodowy wystawił,
gdy autor miał zaledwie 20 lat, swoje reżyserskie prace opierał na kompozycji
niemal muzycznej. Syntezę estetyczną, zmysłową budował głównie za pomocą
dźwięków .
Teatr Buriana, założony w 1933 roku (i działający do 1941), nosił
nazwę składającą się z litery D (skrót od słowa divadlo – teatr) i numeru
– bieżącego roku działania. Numer miał się zmieniać dlatego, że teatr jako
taki istnieje przede wszystkim w strukturze czasu .
„Bal manekinów” był drugą premierą teatru Buriana i jedynym przedstawieniem
„polskim”. Z recenzji tamtego okresu możemy dowiedzieć się, że manekiny
nosiły na głowach czarne garnki z numerami lub wyolbrzymione maski. Dramatyzm
był budowany za pomocą harmonii brzmieniowej . Zauważono też zamiłowanie
do lalki, któremu dowód miał Burian dawać w dalszej twórczości reżyserskiej
.
Pierwsza realizacja „Balu...” wpisywała się w główne odkrycie czeskiej
awangardy, jakim był poetyzm. Ten formułowany od 1924 roku kierunek dążeń
artystycznych miał źródło w głównych kierunkach rozwoju sztuki pierwszej
ćwierci dwudziestego wieku (futuryzm, dadaizm, surrealizm, kubizm, konstruktywizm)
i nosił bagaż wyraźnie lewicowych fascynacji twórców .
Specyfiką poetyzmu i teatru syntetycznego Buriana było odwoływanie
się do emocji nie intelektu odbiorcy i posługiwanie się metaforą subiektywizującą
świat przedstawiony .
Lewicująca krytyka tamtego okresu nie uznała wyboru Buriana za trafny.
„Bal manekinów” jako komunizm błędny, salonowy, nie spotkał się z aprobatą
środowisk .
Dla polskiego odbiorcy farsę Jasieńskiego odkryli Stern i Jarocki.
„Bal manekinów” przetłumaczony z rosyjskiego przez Anatola Sterna ukazał się
drukiem w numerze czerwcowym „Dialogu” w 1957 roku. Już 21 lipca odbyła się
premiera przedstawienia opartego na tym tekście w reżyserii debiutanta –
Jerzego Jarockiego.
Młody reżyser w 1956 roku skończył Instytut Teatralny w Moskwie i
zgodnie ze zwyczajem miał przygotować przedstawienie dyplomowe w ojczyźnie.
Beata Guczalska pisze, że Jarocki przez cały sezon przemierzał Polskę z
egzemplarzem sztuki w ręku nie mogąc znaleźć sceny otwartej na jego propozycje
. Oznaczałoby to funkcjonowanie tłumaczenia „Balu...” jeszcze przed drukiem
w „Dialogu”.
Odsyłany przez Rottbauma, Benoit, Byrskiego i Dejmka z teatrów we
Wrocławiu, Szczecinie, Kielcach i Łodzi, trafił do Katowic, gdzie ówczesny
dyrektor Teatru Śląskiego, Józef Wyszomirski, za namową Erwina Axera, pozwolił
Jarockiemu zrealizować dyplomowe przedstawienie.
Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Przedstawienie z muzyką Wojciecha
Kilara i scenografią Wiesława Langego zostało świetnie przyjęte, a Jarocki
jesienią 1957 roku był już etatowym reżyserem Teatru Śląskiego.
Z recenzji Eugeniusza Żytomirskiego zamieszczonej w „Teatrze i filmie”
możemy się dowiedzieć, że do sceny dekapitacji poseł zostaje wwożony na
stole operacyjnym, że przy współpracy z choreografem – Tadeuszem Burke wprowadzono
antynomię ruchu tanecznego i zautomatyzowanego, zaś reżyser ze scenografem
stopili elementy fantastyki i realizmu za pomocą „ultranowoczesnych, deformujących
rzeczywistość szczegółów dekoracji i kostiumów, w zasadzie >>stylowych<<
i zwróconych w przeszłość”.
Inny recenzent, J. P. Gawlik, pisał o roli Leadera wykreowanej przez
Bolesława Smelę: „Jest cały sztywny, drewniany, świetnie mistyfikujący pół
ludzką, pół manekinową postać.”
Jarocki sięgnął po „Bal manekinów” blisko 20 lat później. Na jesieni
1976 roku przygotował przedstawienie w Czelabińsku, na wschód od Uralu,
z udziałem rosyjskich aktorów. Jego asystentem i wykonawcą roli Leadera
był Jerzy Capnik. Warto zwrócić uwagę, że z reżyserem pracowali wówczas
kompozytor – Stanisław Radwan i scenograf Jerzy Juk – Kowalski. Ci trzej
współpracownicy, w opinii Beaty Guczalskiej, sygnowali najlepsze przedstawienia
Jarockiego . Wtedy też, w latach siedemdziesiątych, krystalizował się wizerunek
Jarockiego jako chłodnego analityka świata, reżysera „obiektywnego” .
Z ważniejszych inscenizacji „Balu manekinów” trzeba wymienić przedstawienie
Janusza Warmińskiego w warszawskim teatrze Ateneum ze scenografią Krzysztofa
Pankiewicza. Premiera odbyła się 16 listopada 1974 roku. W roli Leadera
wystąpił Marian Kociniak. W 1979 roku dokonano realizacji telewizyjnej spektaklu.
W sierpniu 1999 roku Akademia Teatru Telewizji włączyła „Bal...” w reżyserii
Janusza Warmińskiego do Złotej Setki Teatru Telewizji .
W 1983 roku (premiera – 17 XII) w Teatrze Studyjnym w Łodzi Bogdan Michalik
wyreżyserował swoją wersję „Balu manekinów” ciekawą z co najmniej dwóch powodów:
w roli Angeliki Arnaux zadebiutowała tam Adrianna Biedrzyńska , a muzykę
przedstawienia stanowiły kompozycje Zbigniewa Zamachowskiego .
Tekst Jasieńskiego cieszy się również uznaniem studentów szkół teatralnych.
W 2001 roku studenci aż dwóch wydziałów aktorskich – warszawskiego i wrocławskiego
wybrali „Bal manekinów” na przedstawienie dyplomowe.
Wrocławska PWST przygotowała pod kierunkiem Teresy Sawickiej przedstawienie
w wyraźnie industrialnej estetyce. Z recenzji Magdy Nogaj możemy się dowiedzieć,
że na scenografię autorstwa Michała Jędrzejewskiego składały się dziesiątki
tablic rejestracyjnych i złoty polonez, zaś kostiumy zaprojektowane przez
Renatę Jędrzejewską były inkrustowane śrubami .
Studenci Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
przygotowali pod kierunkiem Wiesława Komasy przedstawienie oparte na „Balu...”
Jasieńskiego i „Operetce” Witolda Gombrowicza. „Bal, ach bal”, bo taki tytuł
nosiło przedstawienie, wedle słów reżyseria traktować miał o „ciągłej zmienności
form, o nieustającym ich tańcu, za którego figurami skrywa się duchowa nagość”
.
Literatura i linki
Irena Bołtuć, Teatr syntetyczny E. F. Buriana, Warszawa 1995
Beata Guczalska, Jerzy Jarocki – artysta teatru, Kraków 1999
Eugeniusz Żytomirski, Manekiny i ludzie [w:] Teatr i film, 1957, nr 11 (21)
Elżbieta Tosza, Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. 1907
– 1922 – 1997, Katowice 1998
Beata Guczalska, Jerzy Jarocki – artysta teatru. Kraków 1999
http://www.tvp.pl/_teatry/b/b57.htm
http://www.adabiedrzynska.com.pl/teatr.html
http://www.kamertonet.republika.pl/zamach_wyw.html
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/balm_sa/1.html
Druk w Gazecie Dolnośląskiej, 16. 01. 2001
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/balab_ko/1.html
Druk w Gazecie Stołecznej, 3. 01. 2001